Lubliteka zamieniła się w pasiekę pełną wiedzy i uśmiechu

Lubliteka zamieniła się w pasiekę pełną wiedzy i uśmiechu

Kiedy wchodzisz do biblioteki, spodziewasz się zapachu papieru i ciszy. Tym razem w powietrzu unosiło się coś zupełnie innego. Miejsko-Powiatowa Biblioteka Publiczna w Lublińcu na chwilę stała się prawdziwym, tętniącym życiem ulem, a zamiast cichego przewracania stron słychać było brzęczenie młodych czytelników.

  • Kiedy dinozaury chodziły po ziemi, one już robiły miód
  • Z książek prosto na łąkę i z powrotem

Kiedy dinozaury chodziły po ziemi, one już robiły miód

Światowy Dzień Pszczół to świetna okazja, by przypomnieć sobie, jak ważne są te pasiaste bohaterki. Trójka z klasy 3b ze Szkoły Podstawowej nr 1 im. Marii Konopnickiej w Lublińcu dowiedziała się, że owady te pamiętały czasy gigantycznych gadów - istnieją na naszej planecie od ponad 100 milionów lat. Dzieci poznały też tajniki ulowego życia, różnice między robotnicami, trutniami i królową oraz to, jak pszczoły radzą sobie z ulową „klimatyzacją” w upalne dni. Wybór miejsca nie był przypadkowy. Patron lublinieckiej placówki, Józef Lompa, sam był zapalonym pszczelarzem, co nadało całemu spotkaniu wyjątkowy, lokalny sens.

Z książek prosto na łąkę i z powrotem

Po solidnej dawce teorii przyszło czas na ruchowe szaleństwo. Młodzi uczestnicy zamienili się w owady i „latali” z kwiatka na kwiatek, ucząc się przy okazji, jak ważna jest troska o nasze środowisko. Potem znów wylądowali w świecie literatury - rozmawiano o symbolice pszczół, przysłowiach i słynnych miłośnikach miodu. Zgadzano się bez słów, że ten słodki płyt produkowany jest nie tylko dla Kubusia Puchatka. Na koniec każdy wylosował ciekawostkę z wiklinowego koszyczka, a w rękach zniknęły pamiątkowe dyplomy i słodkie lizaki „prosto z ula” 🍯.

na podstawie: Biblioteka w Lublińcu.