Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Dwie jamy grobowe na cmentarzu w Lublińcu. IPN odnalazł szczątki 24 osób

Dwie jamy grobowe na cmentarzu w Lublińcu. IPN odnalazł szczątki 24 osób

FOT. UM Lubliniec

Na przyszpitalnym cmentarzu przy ul. Sportowej odkryto dwie podłużne jamy grobowe. W ich wnętrzu znajdowały się szczątki 24 osób, prawdopodobnie pacjentów niemieckiego zakładu psychiatrycznego. Wyniki badań mogą pomóc ustalić ich tożsamość oraz okoliczności śmierci. Poszukiwania nie zostały jednak zakończone – w osobnych miejscach mogą znajdować się także szczątki dzieci.

  • Dwie jamy grobowe i szczątki dorosłych pacjentów
  • Nie odnaleziono jeszcze szczątków dzieci
  • Archiwalne dane pokazują skalę zbrodni w Lublińcu

Dwie jamy grobowe i szczątki dorosłych pacjentów

Prace poszukiwawczo-ekshumacyjne prowadził zespół Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN razem z prokuratorem Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach . W trakcie działań odnaleziono szczątki 24 osób – siedmiu kobiet i 17 mężczyzn w wieku od 24 do 64 lat.

Analiza antropologiczna wykonana na miejscu została zestawiona z dokumentacją medyczną odnalezioną podczas kwerendy archiwalnej. Na tej podstawie IPN ocenia, że szczątki mogą należeć do pacjentów, którzy zmarli pod koniec marca i w kwietniu 1944 roku.

Dla potrzeb śledztwa oraz dalszych prac identyfikacyjnych pobrano materiał do badań toksykologicznych i genetycznych. To oznacza, że ustalenie danych ofiar będzie wymagało kolejnych analiz, a obecne wyniki mają charakter wstępny.

Nie odnaleziono jeszcze szczątków dzieci

Pierwszy etap nie przyniósł odkrycia szczątków najmłodszych pacjentów. IPN wskazuje, że ofiary zbrodniczych eksperymentów medycznych mogą znajdować się w innych, oddzielnych jamach grobowych. Poszukiwania na przyszpitalnej nekropolii mają być kontynuowane w kolejnym roku.

Cmentarz wiąże się z historią dawnego Śląskiego Szpitala Psychiatrycznego w Lublińcu, który podczas okupacji nosił nazwę Landes-Heil- und Pflegeanstalt Loben. Pacjenci placówki padali ofiarą niemieckiej akcji T4, określanej jako program zabijania osób uznanych przez nazistowskie państwo za „niegodne życia”.

Z ustaleń IPN wynika, że mechanizm zbrodni nie ograniczał się do osób z ciężkimi zaburzeniami psychicznymi. Wśród ofiar znajdowali się także pacjenci z niepełnosprawnościami ruchowymi albo osoby uznane przez niemieckie instytucje za nieprzystosowane społecznie. Selekcja mogła rozpoczynać się już w szkołach, sierocińcach i placówkach opiekuńczych, a następnie obejmować pomoc społeczną, służbę zdrowia oraz urzędy pracy.

Według zachowanych dokumentów rodzinom często nie podawano prawdziwej przyczyny zgonu. Z akt śledztw wynika również, że śmierć pacjentów mogła następować po długotrwałym podawaniu zbyt dużych dawek barbituranów oraz celowym osłabianiu organizmu przez głodzenie. Badania prowadzone obecnie mają pomóc zweryfikować te ustalenia.

Archiwalne dane pokazują skalę zbrodni w Lublińcu

Los dzieci leczonych w niemieckiej placówce był wcześniej przedmiotem śledztw i publikacji. Znacznie słabiej rozpoznany pozostawał natomiast wątek zabijania dorosłych pacjentów. Z dokumentów wynika, że do Lublińca trafiali oni przede wszystkim z terenów ówczesnej Prowincji Śląskiej. Pojedyncze osoby przywożono także z Kraju Sudeckiego, Kraju Warty oraz z terenów należących przed wojną do Rzeszy.

Kwerenda obejmująca księgi zgonów lublinieckich parafii, akta urzędu stanu cywilnego i archiwalną dokumentację szpitala pozwoliła określić liczbę zgonów w placówce. Od września 1939 roku do wkroczenia Armii Czerwonej do Lublińca 19 stycznia 1945 roku zmarło tam 1766 pacjentów, w tym co najmniej 317 dzieci.

Według analizy archiwalnych zdjęć lotniczych, zachowanych elementów dawnego układu cmentarza oraz relacji świadków, na przyszpitalnej nekropolii pochowano 1564 osoby. W tej grupie znajdowało się co najmniej 283 dzieci. Dodatkowo wiadomo o przynajmniej 230 dorosłych pacjentach wywiezionych z Lublińca do ośrodków zagłady na terenie Rzeszy.

Tak duży wzrost liczby zgonów w okresie niemieckiej okupacji, w porównaniu z latami przedwojennymi i pierwszymi miesiącami po wojnie, jest jednym z powodów, dla których IPN prowadzi dalsze badania. Kolejne prace mogą przynieść informacje nie tylko o następnych pochówkach, lecz także o tożsamości ofiar i sposobie realizacji zbrodniczej polityki w lublinieckim szpitalu.

na podstawie: Urząd Miejski w Lublińcu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Lubliniec). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.