Dzieci z Boronowa i Kośmider zajrzały do Lubiteki od kulis

Dzieci z Boronowa i Kośmider zajrzały do Lubiteki od kulis

We wtorkowe przedpołudnie, 21 kwietnia, w Oddziale Dziecięcym Miejsko-Powiatowej Biblioteki Publicznej w Lublińcu zrobiło się naprawdę żywo. Do Lubiteki przyszły dzieci z Boronowa i Kośmider, a zwykła wizyta szybko zamieniła się w małą wyprawę po miejscach, których na co dzień nie widać 📚✨

  • Spacer po bibliotece pokazał, że książki mają swoje zaplecze
  • Lubiteka zaskoczyła widokiem, który trudno pominąć
  • Taka wizyta zostaje w głowie na dłużej

Spacer po bibliotece pokazał, że książki mają swoje zaplecze

Zamiast od razu siadać między półkami, młodzi goście ruszyli na zwiedzanie bibliotecznych zakamarków z panią Sylwią. To był taki spacer, po którym łatwiej zrozumieć, że biblioteka to nie tylko wypożyczanie książek, ale też cała sieć miejsc, gdzie one trafiają, są opisywane i trafiają na swoje półki.

Dzieci zajrzały do czytelni czasopism, do działu literatury pięknej dla dorosłych, a także do działu literatury naukowej i nowoczesnej pracowni komputerowej. Po drodze odwiedziły też Dział Gromadzenia i Opracowania Zbiorów oraz część administracyjną. Taki przegląd biblioteki od środka naprawdę daje obraz tego, jak dużo dzieje się poza samą salą z książkami 😊

Lubiteka zaskoczyła widokiem, który trudno pominąć

Najmocniejszy moment czekał na końcu trasy. W sali wielofunkcyjnej dzieci zobaczyły widok na park i zamek, który na chwilę przyciągnął uwagę bardziej niż wszystko inne. Trudno się dziwić - takie okno na miasto ma w sobie coś, co potrafi zatrzymać nawet najbardziej ruchliwą grupę.

Potem tempo zwolniło, bo przyszła pora na odpoczynek na miękkim, zielonym dywanie Oddziału Dziecięcego. W tej spokojniejszej części wizyty pani Sylwia opowiedziała o tym, jak zachowywać się w bibliotece i jak dbać o książki, żeby służyły kolejnym czytelnikom. Padła też ważna rzecz - książki potrafią być bardzo różne nie tylko pod względem treści, ale i samej formy wydania.

Taka wizyta zostaje w głowie na dłużej

To był dzień, w którym biblioteka pokazała swoje bardziej tajemnicze, ale też bardzo przyjazne oblicze. Dla dzieci z Boronowa i Kośmider była to nie tylko lekcja o książkach, lecz także spotkanie z miejscem, które żyje własnym rytmem i ma sporo do opowiedzenia 🌿📖

Właśnie takie wizyty najłatwiej zostają w pamięci - bo łączą ruch, ciekawość i pierwsze odkrycia z kulturą, która jest tuż obok, w centrum miasta.

na podstawie: Biblioteka w Lublińcu.