Quady na polach kończą się grzywną - rolnicy liczą straty

Quady na polach kończą się grzywną - rolnicy liczą straty

Wiosną na polach, łąkach i terenach rolnych coraz częściej pojawiają się quady, crossy i motocykle terenowe. Dla kierujących to adrenalina, dla rolników - realne straty i zniszczenie miesięcy pracy. Policja przypomina, że taki przejazd bez zgody właściciela nie kończy się na śladach kół.

To, co dla kierującego bywa tylko krótkim przejazdem, na cudzym gruncie może oznaczać zniszczenie młodych zasiewów, uszkodzenie systemów korzeniowych roślin i naruszenie struktury gleby. Wiosną uprawy są szczególnie wrażliwe, więc ciężki pojazd potrafi wyrządzić szkody, których nie da się już odrobić do czasu zbiorów.

Jak przypominają policjanci z komendy powiatowej, wjazd na cudzy grunt bez zgody właściciela jest wykroczeniem. Zgodnie z art. 156 Kodeksu wykroczeń osoba, która niszczy zasiewy, sadzonki albo trawę na cudzym gruncie rolnym lub leśnym, musi liczyć się z wymierzoną karą grzywny albo nagany. Sąd może też orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego.

Przy większych zniszczeniach właściciel gruntu może dodatkowo wystąpić o odszkodowanie. Chodzi o realnie poniesione straty - utracony plon, koszty ponownego obsiewu, rekultywację gleby albo naprawę uszkodzonych urządzeń melioracyjnych. W takich sprawach kwoty nie są symboliczne. Jak podaje tekst źródłowy, odszkodowania mogą sięgać od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Policja zwraca też uwagę, że podobne zasady dotyczą wjazdu do lasu bez uprawnienia lub zgody właściciela. Użytkownicy quadów i motocykli terenowych powinni korzystać wyłącznie z miejsc do tego przeznaczonych i zawsze sprawdzać, czy mają zgodę na wjazd na dany teren.

Najgorzej wygląda tu prosty bilans: jedna przejażdżka po polu może skończyć się grzywną, odszkodowaniem i stratą, którą rolnik odczuwa przez cały sezon.

na podstawie: KPP w Lublińcu.