W Lubitece zimę pożegnały Marzanny zrobione własnymi rękami

W Lubitece zimę pożegnały Marzanny zrobione własnymi rękami

W Miejsko-Powiatowej Bibliotece Publicznej w Lublińcu, czyli w dobrze znanej mieszkańcom Lubitece, 21 marca zrobiło się naprawdę wiosennie. Spotkanie z Małgorzatą Bednarek zamieniło biblioteczną przestrzeń w małą pracownię tradycji, natury i twórczej zabawy 🌿

  • W Lubitece tradycja dostała zapach siana i świeżych pomysłów
  • Marzanny nie zostały w bibliotece, tylko ruszyły do domów

W Lubitece tradycja dostała zapach siana i świeżych pomysłów

Uczestnicy warsztatów sięgnęli po naturalne materiały i stworzyli własne Marzanny. Było klejenie, wiązanie, układanie i sporo cierpliwości, ale efekt od razu przyciągał uwagę - figurki pachniały sianem i miały w sobie dokładnie tyle wiosny, ile trzeba, by poczuć zmianę pory roku.

W trakcie spotkania wracano też do dawnych zwyczajów związanych z końcem zimy i początkiem wiosny. Rozmowy o budzącej się przyrodzie przeplatały się z działaniem przy stolikach, więc całość miała i edukacyjny, i bardzo praktyczny wymiar.

Marzanny nie zostały w bibliotece, tylko ruszyły do domów

Każdy uczestnik zabrał swoją Marzannę ze sobą, żeby symboliczne pożegnanie zimy dokończyć już w rodzinnym gronie. To właśnie ten prosty gest nadał warsztatom dodatkowy sens - z biblioteki wyszedł nie tylko rękodzielniczy efekt, ale też gotowy pomysł na wspólne świętowanie pierwszych dni wiosny 🌷

Spotkanie w Lubitece pokazało, że tradycja wcale nie musi kojarzyć się z lekcją z podręcznika. Kiedy można ją dotknąć, związać własnymi rękami i zabrać do domu, nagle robi się z niej coś bliskiego. A w Lublińcu takie spotkania mają szczególny urok - łączą lokalność, rodzinny klimat i zwykłą radość z tworzenia ✨

na podstawie: Biblioteka w Lublińcu.