Majówkowy wyjazd może skończyć się mandatem już przed startem

Majówkowy wyjazd może skończyć się mandatem już przed startem

Kilka minut przed wyjazdem decyduje, czy majówkowa trasa skończy się spokojnie, czy mandatem, awarią albo wypadkiem. Policja przypomina, że przed długim weekendem kierowcy powinni sprawdzić auto, dokumenty i trasę. W korkach na drogach wyjazdowych z miast liczy się nie tylko pośpiech, ale też wypoczęcie i ostrożność.

Przed wyruszeniem w trasę kierowca powinien spojrzeć na samochód jak na najważniejszy element wyjazdu. Trzeba sprawdzić ważność badania technicznego, aktualne ubezpieczenie OC, stan opon i ciśnienie w kołach, a także koło zapasowe albo zestaw naprawczy. Do tego dochodzi obowiązkowe wyposażenie - trójkąt ostrzegawczy i gaśnica - oraz sprawne światła, hamulce, wycieraczki i poziomy oleju, płynu chłodniczego oraz płynu do spryskiwaczy. Niesprawne auto nie zagraża tylko prowadzącemu, ale też wszystkim, którzy jadą obok.

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji przypominają też o dokumentach. Przed wyjazdem kierowca powinien mieć przy sobie prawo jazdy, dowód rejestracyjny, jeśli jest wymagany, potwierdzenie ważnego OC i dokument tożsamości. Warto zapisać również numer polisy assistance oraz kontakt do ubezpieczyciela, bo awaria albo kolizja na dłuższej trasie potrafi zatrzymać podróż na wiele godzin.

W majówkę drogi wyjazdowe z miast i trasy prowadzące do miejscowości turystycznych szybko się korkują. Dlatego przed startem trzeba sprawdzić przebieg trasy, możliwe utrudnienia i objazdy, zatankować samochód wcześniej oraz zaplanować postoje na odpoczynek. Zmęczenie za kierownicą wciąż należy do częstych przyczyn wypadków, a senność spowalnia reakcję i obniża koncentrację. Z tego powodu kierowca nie powinien ruszać w trasę po wielu godzinach pracy ani po alkoholu - nawet następnego dnia.

Na drogach pojawia się wtedy więcej motocyklistów, rowerzystów, pieszych i rodzin z dziećmi, więc margines błędu gwałtownie się zmniejsza. Przekroczenie prędkości, jazda niesprawnym autem albo prowadzenie po alkoholu może skończyć się mandatem, a w najgorszym przypadku także wypadkiem. To właśnie takie proste zaniedbania najczęściej psują start długiego weekendu i zamieniają spokojny wyjazd w kosztowną nerwówkę.

na podstawie: KPP w Lublińcu.