Szóstka na świadectwie i rekord szkoły. Julia z Psar zachwyciła Woźniki

Szóstka na świadectwie i rekord szkoły. Julia z Psar zachwyciła Woźniki

Na świadectwie Julii Cogiel z Psar widnieje średnia 6,0, a taki wynik nie zdarza się często nawet w najlepszych klasach. W Woźnikach ten sukces wywołał szczere uznanie, bo za liczbą stoją miesiące konsekwentnej pracy, konkursy, matura i jeszcze obowiązki zawodowe. Burmistrz i dyrekcja szkoły mówią jednym głosem: to osiągnięcie wyjątkowe. Sama Julia nie robi z tego wielkiego widowiska – patrzy już dalej, na studia i nauczycielską drogę.

  • Wynik, który może zapisać się w historii szkoły
  • Nauka, praca i plany, które już wykraczają poza maturalny sukces

Wynik, który może zapisać się w historii szkoły

Julia Cogiel, tegoroczna absolwentka liceum w Psarach, zakończyła naukę z najwyższą średnią wśród wszystkich absolwentów. 6,0 to wynik, który sam w sobie robi wrażenie, ale w tym przypadku liczy się także skala wysiłku. To nie był spokojny, odtwórczy marsz po świadectwo. W tle były konkursy, olimpiady i przygotowania do matury.

Na osiągnięcie młodej absolwentki zwrócił uwagę burmistrz Woźnik Michał Aloszko. Jak podkreślił, taki rezultat jest powodem do dumy dla szkoły, rodziny i całej gminy.

„To dowód na to, że talent, systematyczność i ciężka praca przynoszą wyjątkowe efekty” – powiedział Michał Aloszko.

Jeszcze mocniej wybrzmiała ocena dyrektora liceum, Jarosława Kacorzyka. Według niego Julia może mieć na koncie wynik, jakiego placówka wcześniej nie notowała.

„To chyba absolwentka z najwyższą średnią w historii naszej szkoły” – zaznaczył dyrektor.

W takim zdaniu jest nie tylko uznanie, ale i czytelny sygnał dla młodszych uczniów: wysoki poziom nie bierze się z przypadku.

Nauka, praca i plany, które już wykraczają poza maturalny sukces

Największe wrażenie robi nie tylko średnia, lecz także sposób, w jaki Julia do niej doszła. Przygotowania do matury łączyła z pracą zawodową, a decyzja o takim tempie należała do niej samej. Rodzice, Iwona i Jacek Cogielowie, nie ukrywają dumy, ale przede wszystkim podkreślają odpowiedzialność córki.

„To była jej własna decyzja” – mówili, akcentując przy tym jej zaangażowanie i dojrzałość.

Julia od dawna ciążyła ku przedmiotom humanistycznym. Zamiłowanie do języka polskiego pojawiło się jeszcze w szkole podstawowej, a dziś przekłada się na konkretne plany. Po studiach chciałaby wrócić do szkoły już nie jako uczennica, lecz nauczycielka.

„Po studiach chciałabym zostać nauczycielką, najlepiej w szkole średniej” – przyznała.

Warto też pamiętać, że nie była uczennicą zamkniętą tylko w jednej dziedzinie. Startowała w konkursach i olimpiadach, także poza humanistyką. Wśród jej osiągnięć znalazł się finał ogólnopolskiego konkursu „Fizyka a ekologia”, a do tego Stypendium Prezesa Rady Ministrów. Po lekcjach szukała równowagi w sporcie, zwłaszcza w siatkówce, oraz w książkach. Ostatnio sięga po powieści Stephena Kinga.

„Jesteśmy bardzo dumni z córki” – dodali rodzice.

Takie historie rzadko kończą się na samym świadectwie. W przypadku Julii są raczej zapowiedzią dalszej drogi – konsekwentnej, ambitnej i dobrze osadzonej w realnej pracy.

na podstawie: Urząd Miejski w Woźnikach.