Manga i komiks wzięły Miedźno na warsztat - lublinieckie bibliotekarki zachwyciły młodzież

Manga i komiks wzięły Miedźno na warsztat - lublinieckie bibliotekarki zachwyciły młodzież

FOT. Biblioteka w Lublińcu

W Tygodniu Bibliotek Aleksandra Błaśkiewicz i Mariola Widera z Miejsko-Powiatowej Biblioteki Publicznej w Lublińcu pojechały do Biblioteki Publicznej w Miedźnie z tematem, który od razu łapie uwagę młodych odbiorców. Spotkania wokół mangi i komiksu pokazały, że biblioteka potrafi być miejscem nie tylko do czytania, ale też do odkrywania własnej wyobraźni 📚

  • Klub Mangi IKIGAI otworzył drzwi do świata obrazów i opowieści
  • Mariola Widera pokazała, jak z pomysłu rodzi się manga
  • Lubliniec może być dumny z takiej bibliotecznej energii

Klub Mangi IKIGAI otworzył drzwi do świata obrazów i opowieści

Aleksandra Błaśkiewicz, znana jako moderatorka Klubu Mangi „IKIGAI”, poprowadziła prelekcję „Czym różni się komiks, manga i powieść graficzna?”. Zamiast szkolnej definicji była opowieść o historii komiksu, o tym, jak wielką siłę ma obraz i dlaczego ludzie od dawna chcą snuć historie nie tylko słowami, ale też rysunkiem.

To właśnie taki format najlepiej trafia do młodzieży - daje konkrety, ale nie zamyka tematu w suchych ramach. Pojawiły się ciekawostki, przykłady i sporo wątków, które porządkują to, co na pierwszy rzut oka bywa wrzucane do jednego worka: komiks, manga i powieść graficzna. 🖼️

Mariola Widera pokazała, jak z pomysłu rodzi się manga

Druga część spotkania należała do Marioli Widery. Podczas warsztatów „Od pomysłu do postaci - jak rysować mangę” uczestnicy weszli w praktykę: od pierwszego pomysłu, przez podstawy rysunku, aż po własne bohaterki i bohaterów. Tu liczyła się już nie teoria, ale twórczy ruch ręki i odwaga, żeby spróbować własnych sił ✏️

Takie zajęcia mają w sobie coś cennego - pokazują, że manga nie jest tylko gotowym światem do oglądania, ale też formą, którą można zacząć rozumieć od środka. A kiedy młodzi ludzie sami tworzą postacie, literatura obrazkowa przestaje być odległa i staje się czymś, co naprawdę można współtworzyć.

Lubliniec może być dumny z takiej bibliotecznej energii

W Miejsko-Powiatowej Bibliotece Publicznej w Lublińcu nie kryją zadowolenia, że ich pracowniczki dzielą się wiedzą i pasją także poza macierzystą biblioteką. To ważny sygnał dla młodych czytelników: biblioteka nie kończy się na regałach, tylko potrafi wyjść do ludzi z tematami, które naprawdę ich wciągają.

Manga i komiks mają dziś ogromną siłę przyciągania, ale takie spotkania przypominają też o czymś więcej - o kreatywności, która rośnie, kiedy dostaje przestrzeń. I właśnie na tym tle Miedźno na chwilę zamieniło się w małe centrum rysunkowych inspiracji 🎨

na podstawie: Biblioteka w Lublińcu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Biblioteka w Lublińcu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.