Fakty, mity, głupoty na skwerze MDK - Szymanowicz w Lublińcu

Fakty, mity, głupoty na skwerze MDK - Szymanowicz w Lublińcu

FOT. Dom Kultury w Lublińcu

Na skwerze przed Miejskim Domem Kultury w Lublińcu pojawiła się wystawa, która nie potrzebuje zamkniętej sali, żeby zatrzymać wzrok przechodniów. „Fakty, mity, głupoty” Macieja Szymanowicza miesza humor z wyobraźnią i od razu podsuwa pytanie, jaką historię potrafi opowiedzieć sama ilustracja. 🎨

  • „Fakty, mity, głupoty” pokazuje, że obraz też potrafi prowadzić narrację
  • Artysta z książek dla dzieci, nagród i mocnej kreski
  • Spacer po Lublińcu może dziś skończyć się spotkaniem ze sztuką

„Fakty, mity, głupoty” pokazuje, że obraz też potrafi prowadzić narrację

Maciej Szymanowicz, urodzony w 1976 roku w Białymstoku , należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich ilustratorów i twórców plakatów. Zanim wrócił do rysowania, studiował na Wydziale Sztuki Lalkarskiej Akademii Teatralnej w Białymstoku, więc w jego pracach widać coś z teatralnego myślenia - obraz nie stoi tu w miejscu, tylko gra rolę i pcha opowieść do przodu.

Jego styl łatwo rozpoznać po wyrazistej kresce, lubieniu do retro i lekkim, ciepłym poczuciu humoru. Szymanowicz łączy warsztat cyfrowy z estetyką, która przypomina trochę książki z dzieciństwa, a trochę nowoczesny plakat. Właśnie to zderzenie sprawia, że prace nie tylko przyciągają oko, ale też zostają w głowie na dłużej 📚

Artysta z książek dla dzieci, nagród i mocnej kreski

Szymanowicz zasłynął przede wszystkim jako ilustrator książek, także tych dotykających trudniejszych tematów historycznych. Za „Asiunia” Joanny Papuzińskiej otrzymał Nagrodę Literacką m.st. Warszawy , a doceniono go też za ilustracje do „Wszystkie moje mamy” Renaty Piątkowskiej.

W jego dorobku ważne miejsce zajmuje też autorska seria „Fakty, mity, głupoty”, kierowana do najmłodszych czytelników. Tom „Marzenia” przyniósł mu w 2023 roku Nagrodę Żółtej Ciżemki, a w 2026 do listy wyróżnień dopisał nagrodę ZAiKS-u za twórczość dla dzieci. To zestaw, który pokazuje, że mowa obrazów może być jednocześnie lekka, inteligentna i naprawdę dobrze opowiedziana.

Spacer po Lublińcu może dziś skończyć się spotkaniem ze sztuką

Ta plenerowa ekspozycja działa trochę jak miejski przystanek z dodatkiem wyobraźni - można przy niej stanąć na chwilę, obejrzeć plansze i złapać oddech między codziennymi sprawami. Dla mieszkańców Lublińca to prosta okazja, by zobaczyć, jak ilustracja potrafi być samodzielną opowieścią, a nie tylko dodatkiem do książki.

Na skwerze przed MDK ta historia robi swoje bez podniesionego tonu - po prostu daje się oglądać. I właśnie w tej prostocie kryje się jej siła. 🙂

na podstawie: MDK w Lublińcu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Dom Kultury w Lublińcu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.