14-latek wyjechał rowerem prosto pod Toyotę - skończyło się w szpitalu

14-latek wyjechał rowerem prosto pod Toyotę - skończyło się w szpitalu

FOT. KPP w Lublińcu

Na ulicy Dobrodzieńskiej w Ciasnej 14-letni rowerzysta wyjechał z bocznej ścieżki wprost pod prawidłowo jadącą Toyotę. Chłopiec doznał licznych obrażeń i trafił do szpitala w Częstochowie. Kierujący samochodem był trzeźwy.

Do zdarzenia doszło we wtorek 26 maja o godzinie 14:14. Jak ustalili policjanci, 14-latek wjechał z bocznej ścieżki na jezdnię i znalazł się na torze jazdy osobowej Toyoty, którą prowadził 38-letni mieszkaniec Ozimka. Zderzenie okazało się na tyle poważne, że małoletni rowerzysta wymagał hospitalizacji.

Policja potwierdziła, że kierowca samochodu był trzeźwy. Funkcjonariusze sprawdzili też, że chłopiec nie miał założonego kasku ochronnego. To właśnie ten element często przesądza o skali obrażeń po upadku albo uderzeniu.

Policjanci przypominają, że rowerzyści, zwłaszcza dzieci i młodzież, muszą zachować dużą rozwagę podczas włączania się do ruchu. Jeden gwałtowny wyjazd na drogę wystarczył, by zwykły przejazd zakończył się w szpitalu.

na podstawie: KPP w Lublińcu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KPP w Lublińcu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.