Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Lubiteka od kuchni - uczniowie z SP3 zajrzeli tam, gdzie książki pracują

Lubiteka od kuchni - uczniowie z SP3 zajrzeli tam, gdzie książki pracują

10 czerwca w Lubitece w Lublińcu zrobiło się wyjątkowo szkolnie, ale w najlepszym sensie - z ciekawością, ruchem i patrzeniem zza regałów. Uczniowie klasy IV ze Szkoły Podstawowej nr 3 weszli tam, gdzie zwykle zagląda się rzadko, i zobaczyli bibliotekę od strony, która na co dzień pozostaje w cieniu 📚

  • Za kulisami Lubiteki uczniowie zobaczyli bibliotekę z zupełnie innej strony
  • Doradztwo zawodowe, które naprawdę pachnie papierem i książkami
  • Wizyta, która może zostać w głowie na długo

Za kulisami Lubiteki uczniowie zobaczyli bibliotekę z zupełnie innej strony

Dzieci przeszły przez wypożyczalnię, czytelnię i dział dziecięcy, ale prawdziwie intrygujący okazał się moment, gdy otworzyły się drzwi do zaplecza. Wśród miejsc, których czytelnik zwykle nie widzi, znalazły się magazyn oraz pomieszczenia administracyjne, czyli przestrzenie, bez których biblioteka nie mogłaby działać tak sprawnie.

To właśnie ten fragment wizyty najlepiej pokazuje, że książki nie trafiają na półki same, a za całą codziennością biblioteki stoi dużo więcej niż tylko kontakt z lekturą. Są tam porządek, opracowanie zbiorów, planowanie i mnóstwo pracy w tle - tej, której nie widać przy szybkim wypożyczeniu książki. 🧭

Doradztwo zawodowe, które naprawdę pachnie papierem i książkami

Spotkanie miało też drugi, bardzo ważny wymiar - było lekcją doradztwa zawodowego. Uczniowie poznali, na czym polega praca bibliotekarza i jak różne doświadczenia składają się na jeden zespół, który łączy wspólna pasja do książek i do ludzi.

Właśnie to przesłanie najmocniej wybrzmiewa w takich wizytach. Biblioteka przestaje być wtedy tylko miejscem zwrotu lektur, a staje się przestrzenią, gdzie można podejrzeć zawód od środka i zobaczyć, że za spokojem regałów kryje się całkiem żywy świat.

Wizyta, która może zostać w głowie na długo

Na koniec została jeszcze ta najciekawsza myśl - że może wśród młodych gości byli przyszli bibliotekarze i przyszłe bibliotekarki. Tacy, którzy za kilka lat będą pomagać kolejnym czytelnikom odnajdywać swoje książki, tematy i literackie tropy.

Lubiteka podziękowała za odwiedziny i już teraz zaprosiła na kolejne spotkania. I trudno się dziwić - takie wizyty świetnie pokazują, że biblioteka w Lublińcu to nie tylko półki z książkami, ale też miejsce, w którym można naprawdę zajrzeć „od zaplecza” i zobaczyć, jak działa kultura na co dzień.

na podstawie: Biblioteka w Lublińcu.