Strażnicy granic wrócili do Lublińca w formie rzeźby i komiksu

FOT. Starostwo Powiatowe w Lublińcu
W Ośrodku Hufca ZHP Lubliniec historia wyszła z gablot i weszła między ludzi – przez rzeźbę, inscenizację i opowieść o granicy, która kiedyś była codziennością służby. Podczas uroczystości 11 kwietnia przypomniano funkcjonariuszy Straży Granicznej II Rzeczypospolitej, ale zrobiono to bez szkolnej sztywności. Zamiast samego wykładu pojawił się spacer, symboliczny paszport i komiks, dzięki którym dawną służbę można było zobaczyć z bliska.
- Rzeźba Tytusa Łapińskiego stała się osią całej uroczystości
- Inscenizacja i komiks zamieniły lekcję historii w żywe spotkanie
Rzeźba Tytusa Łapińskiego stała się osią całej uroczystości
Centralnym punktem spotkania było odsłonięcie rzeźby inspirowanej postacią Tytusa Łapińskiego. To właśnie on stał się symbolem służby i oddania ludzi, którzy strzegli granic państwa w okresie II Rzeczypospolitej. W takim ujęciu pamięć nie pozostaje tylko na tablicy czy w archiwum – dostaje konkretny kształt i twarz, a przez to łatwiej trafia także do młodszych uczestników.
Wydarzenie w Ośrodku Hufca ZHP Lubliniec miało wyraźnie edukacyjny wymiar, ale nie ograniczało się do oficjalnej części. Organizatorzy postawili na formę, która łączy wiedzę z doświadczeniem. Dzięki temu całość nie była jedynie wspomnieniem o historii, lecz próbą jej rzeczywistego przybliżenia.
Inscenizacja i komiks zamieniły lekcję historii w żywe spotkanie
Program uroczystości został zbudowany tak, by uczestnicy mogli przejść przez kolejne warstwy opowieści o dawnych strażnikach granicznych. Była inscenizacja przekroczenia dawnej granicy polsko-niemieckiej, była prelekcja historyczna, a także prezentacja komiksu poświęconego losom funkcjonariuszy Straży Granicznej. Do tego doszedł spacer o charakterze historyczno-przyrodniczym, który nadał całemu wydarzeniu mniej oficjalny, a bardziej odkrywczy rytm.
Na koniec każdy uczestnik otrzymał specjalnie przygotowany paszport oraz komiks o Tytusie Łapińskim. Autorką publikacji jest jego prawnuczka, Roksana Tyczyńska, co dodaje całemu projektowi osobistego wymiaru i sprawia, że pamięć o tamtych ludziach nie brzmi jak odległa legenda, lecz jak historia przekazana z domu do domu.
Całość została dofinansowana ze środków Powiatu Lublinieckiego. Dzięki temu w Lublińcu powstało wydarzenie, które nie tylko przypomniało o służbie strażników granicznych, ale też pokazało, że historia najlepiej wybrzmiewa wtedy, gdy można jej dotknąć, obejrzeć ją i przejść jej śladem.
na podstawie: Powiat Lubliniecki.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Starostwo Powiatowe w Lublińcu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

W Lubitece wiosna przyszła w kodzie i robotach

Strażnicy granic wrócili do Lublińca w formie rzeźby i komiksu

Lubiteka rozkwitła na Wielkanoc - kwiaty z krepiny i teatrzyk kukiełkowy

Na stadionie w Lublińcu ruszy bieg, który połączy sport z rocznicą

Króliczki z włóczki podbiły Lubitekę - warsztaty, które wciągnęły bez reszty

Leśne maluchy pod Lublińcem nie zawsze potrzebują ratunku

Młodzi druhowie z OSP Lubliniec zobaczyli, gdzie zaczyna się policyjna akcja

Harcerze w Lublińcu usłyszeli, co może przerwać rajd w lesie

Tor przeszkód przesądził o zwycięstwie - uczniowie z powiatu walczyli w Lublińcu

W Lublińcu szkoła mówiła o różnorodności bez patosu i bez skrótów

Młodzi sięgnęli po historię i zabytki regionu w powiatowym konkursie

Dżek i policjanci ostrzegli uczniów przed pułapką handlu ludźmi

W Lublińcu zapalono znicz w rocznicę smoleńskiej tragedii

